aramisy prowadzi tutaj blog rowerowy

szermierze-na-rowerze

Velo KAZIMIERZA - WIELKA wyprawa do WIŚLICY

  • DST 153.00km
  • Sprzęt The Darkness
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 marca 2024 | dodano: 18.03.2024

Jako że na niedzielę jesteśmy poumawiani "pod korek", to wyprawowa musi być sobota... czyli niby jak zwykle, ale tym razem nie ma jednak opcji pożonglować dniem wycieczki w zależności od pogody, gdyby okazało się że sobota nie za bardzo chce współpracować. A nie chciała... nawet nasz sprawdzony sposób "obczaić pogodę po 200 km w każdą stronę" pokazywał, że jakby nie kombinować to będzie lało i to miejscami w zasadzie cały dzień.
Siedzę i próbuję coś tam negocjować z aurą (dialog ja - pogoda)
- Nowy Targ - padam
- Zakopane - tęsknisz za śniegiem?
- Dobra, to Rzeszów - a jakże, padam
- Krosno - będę padać
- Dukla - tam też padam
- Tarnów - no ba! padam
- Katowice - leje
- Opole - kap, kap, kap
- Prudnik - a daleko to od Opola, padam
- Olkusz - hahaha, leję
- Częstochowa - padam
- Ech... no dobra, Wieluń? - Niezła próba, ale padam
-A możesz przestać? - NIE
Dziękuję...  widzę że się nie dogadamy...

To nie ma sensu, to jak granie w statki z typem, co oszukuje i nie zaznaczył na planszy żadnego "masztowca"... a potem triumfuje, że "pudło!".
A czy będzie padać czy tylko straszą? Słupki deszczu niby zaznaczone, ale nigdy nie wiecie...

No jak w piosence...
"...miałby być grady, miały być deszcze,
stacja meteo dezinformuje.

Prognozę pogody oglądam do nocy
może powiedzą prawdę nareszcie
potem zasypiam zawinięty w kocyk
i wcale nie wychodzę, tylko śpię" (całość TUTAJ)

Przyjdzie chyba znowu walić gdzieś pieszo, bo siedzieć w domu nie zamierzamy... no dobra ONE LAST TRY.
- Proszowice? -No, mogę popadać ale tylko wieczorem
- No to chyba Cię mam! Kazimierza Wielka? -No, wieczorem trochę, ale z umiarem.
HAHAHAHA... dorwałem Cię w końcu! Jest, jest, jest!
Rower Power!

Mamy wyznaczony obszar działań operacyjnych, "na skos", północy-wschód od Krakowa, okolice krajowej 7-mki.
Teraz plan taktyczny: co i jak. Niedawno Interniety donosiły o nowo otwartej ścieżce Velo od Proszowic do Wiślicy. Można by obczaić.
Skoro wszędzie indziej pada, to nie będzie nam tak bardzo żal gór - można walić w pola i open-space'y na wschodzie Krakowa.
Zrobimy check-out Velo'watego, a wieczorem - nawet jak lunie - to po asfalcie nie będzie dramatu z błotem. 

Przyglądnijmy się bliżej: net donośni, że to około 50 km od Proszowic do Wiślicy (przez Kazimierzę Wielką). Ścieżka biegnie po trakcie byłej kolejki więc klasycznie jak kiedy przyszła "KOLEJ NA ROWER"
To co Szkodnik? W tę i na zad?
Szkodnik by wolał wracać inaczej - ja też, bo pętla to jednak pętla. Nawet ta na szyi.
Rzucam od niechcenia: po Wiślicy zjedziemy nad Wisłę zielonym szlakiem i wrócimy WTR'ką (Wiślaną Trasą Rowerową) z małym przeskokiem z Nowego Brzeska do Proszowic bez szlaków. Trzaśniemy sobie 150-tkę - rzucam żartem... nie spodziewając się jak blisko prawdy będę... bo w sumie nikt nie planował 150-tki... tylko.... tylko, że...

Mapa była 1:75000 a nie 1:50 000, a zaplanowaliśmy setkę :D
Do tego wziąłem mapę Ponidzia bo przecież to był żart z tą WTR'ką... no więc jechaliśmy poza mapą, bo "Ponidzie" nie obejmuje terenów pod Proszowicami. Jechaliśmy z nawigacją z telefonu... to jest niepojęte, jak tak można :D

Co więcej, przeprawimy się promem... (tylko, że trzeba było popatrzeć, że mamy dwie rzeki: Wisłę i Dunajec. To są znane nam widły, ale jakoś tak założyliśmy - zwłaszcza, że było to poza naszą mapą - że jakiś prom się trafi. Trafił, ale musieliśmy nadłożyć 15 km do promu przenoszącego nas do właściwej konfiguracji... bo chcieliśmy prom przez Dunajec a nie przez Wisłę. WTR jest po konkretnej stronie Wisły, więc nie każdy prom promował naszą opcję :P)

Wyszło nieplanowane 150 km, ale było fajnie :D
Dolało nam pod koniec dnia, ale noc była już piękna - wspaniałe niebo.
23:00 z powrotem przy aucie... czyli klasyka.
 
Dobrze było zobaczyć tą trasę, bardzo fajnie jest zrobiona, ale tak jak WTR'ka. Dla nas, bagienno-górskich stworów, to tzw. JEDNORAZOWE VELO czyli drugi raz całości raczej nie pojedziemy. To nie są Gorce czy Tatry, aby ciągle tu wracać i wracać :)
Niemniej super było obczaić ścieżkę, bo pewnie niektóre jej fragmenty wykorzystamy jako elementy łączące inne wyprawy (w takich konfiguracjach jednorazowe VELA są super, bo można trzasnąć jakiś kierunek i nie wracać potem wioskami, tylko Velem, na przykład po nocy). Tego mi brakuje na przykład przy Paśmie Brzanki - 30 km dobrego terenowego szlaku: Brzanka - Liwocz, ale powrót jest po wioskach, a jakby było tam takie jednorazowe VELO, to byłoby super... no ale może kiedyś, bo coraz więcej tych Velo tu postaje: Eno Velo, Velo Metropolis, Velo Dunajec, WTR, Velo Raba, itp. Będzie co łączyć :D

Dzisiaj jednak Velo Proszowice lub jak ktoś woli Velo Kazimierza (czyli) Wielka wyprawa na północny wschód Krakowa.

Łasisz mi się do pancerza, patrzysz w oczu moich toń
Szkodnik, Velo Kazimierza, kilometry goń, goń, goń!
(luźna parafraza TEGO)

Goniąc horyzont

Nie ważne gdzie, ważne że szlakiem :)

Lubimy mostki :)

Droga wije się przez pola

"Deep inside you know
Seeds I plant will grow
One day you will see
And dare to come down to me
Come on, come on now take the chance
"That's right let's dance" (Devil Dance od Metallicy - całość TUTAJ)

Remont by się przydał... a tak serio, to fascynują mnie opuszczone obiekty i ich historia (zwłaszcza ich historia).

Hydro-Szkodnik na waterfall'u :D

Dom zły? A może szczęśliwy... a może przeklęty... któż to wie... niesamowite są takie miejsce

Szkodnik, idź przodem... jakby były Rogate to posłużysz za przynętę :D

Niekończąca się droga :)

Pola, pola, pola...

Przewróciło się, niech leży... i dobrze, klimat robi !!!

Znam takich co by tu lampion dali :D

Coś się bok drogi nam nagle wypionował...

Cmentarz wojenny IWW oraz IIWW (na zielonym szlaku).

Kapliczka z 1666 roku - WOW

Nie tylko Polacy walczyli na wszystkich frontach (i nie tylko w IIWW)

PROM(się)NADA :D

Coś się zaczyna odwalać na niebie - grzmi! W marcu, srogo :D

Niesamowite to niebo!

Linia frontu :)

No i chłosta nas zło...

Krajobraz po chłoście :)

Zjawiskowo :)

Under wicked sky...
"Lay beside me, under wicked sky... " (całość TUTAJ)


Kategoria SFA, Wycieczka


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ylroz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]