aramisy prowadzi tutaj blog rowerowy

szermierze-na-rowerze

Lubomir i Kudłacze

  • DST 36.00km
  • Sprzęt The Darkness
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 stycznia 2021 | dodano: 31.01.2021

Zima w pełni, grube koła wytrzymać w domu nie mogą i ciągle szepcą o KOKAINIE. Wincyj, wincyj, WINCYJ :)
Ruszamy zatem zaspokoić głód białego proszku. 
Porywamy Lenona i uderzamy na Zarabie aby stamtąd zaatakować Chełm a potem Łysicę i Lubormir.
W planach jest powrót przez Trupielec, ale lekki falstart wycieczki (powrót po zapomniany ekwipunek) zabiera nam trochę czasu, a poza tym zima to nie lato (witaj w Klubie Tautologii... ) i nie zawsze wiadomo ile zejdzie Ci przepchanie się przez góry rowerem. Jednak w kopnym śniegu idzie pomału.
Trupielec padnie naszym łupem kiedyś indziej.

Lokalna wytwórnia białego proszku :)
 
Zasypało mnie :)

"Wszystkie baterie ognia!" :D :D :D

Ciśniemy (na dalekim planie Lenon)

Uha ha rowery dwa (a trzeci robi to zdjęcie) :)

Klasyka :)

Skrót do szlaku przez lokalną ścianę :)

Znowu same bałwany na rowerze zimą w górach :)

Takie drogi lubimy

Szkodnik walczy z podjazdem

Wciąż dalej i dalej

Ale nawet Szkodnik czasem popchać musi

Ostatnia prosta przed szczytem (a właściwie ostatnia stroma) :)

OKO SFAROCA (jeden z planowanych punktów na Kompanię KORNĄ... nim zmieniliśmy Beskid Makowski na Lanckoronę)

Shooting star :)

Tabliczku dla Szkodniczku (i coś zza krzaka)

Kocham takie drogi !!!

Son of the blue sky :)

Na zjeździe

Magia świateł zachodu słońca

Pagóry, moje kochane pagóry

Znowu wracamy po nocy :)



Kategoria Wycieczka, SFA


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa erzep
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]