aramisy prowadzi tutaj blog rowerowy

szermierze-na-rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczka

Dystans całkowity:17759.00 km (w terenie 23.00 km; 0.13%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:289
Średnio na aktywność:61.45 km
Więcej statystyk

"Piasku pamiętasz? Ziemio pamiętasz?"

  • DST 110.00km
  • Sprzęt VENOM
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 | dodano: 28.12.2018

Mazowsze, piasek, Wisła i las… kto wie bez sprawdzania w Google skąd to cytaty ma u mnie dodatkowe punkty. Jeśli nie wiecie, to powiem Wam, że to fragment wiersza Krzysztofa Kamila Baczynskiego „Mazowsze”. Bardzo pasuje on do tej wycieczki ponieważ jeździliśmy po Kampinowskim Parku Narodowym – pełnym piasku, lasów oraz miejsc historycznych, które niejedno pamiętają. Tym sposobem Basia zalicza kolejny komplet do swojej kolekcji – tym razem jest to komplet polskich Parków Narodowych.
Mnie brakuje jeszcze paru tych nadmorskich. Jakoś nieczęsto bywałem nad morzem, raczej wędrowałem w góry, a Szkodnik hasał to tu, to tam (od kursu przewodników beskidzkich, po przejście całego polskiego wybrzeża z buta ).
A jak Kampinos to oczywiście także Palmiry, Sosna Powstańcza i pomnik zwycięskiej potyczki Wojska Polskiego z Wehrmacht'em. 
Mazowsze. Piasek, Wisła i las.
Mazowsze moje. Płasko, daleko -
pod potokami szumiących gwiazd,
pod sosen rzeką.
Jeszcze tu wczoraj słyszałem trzask:
salwa jak poklask wielkiej dłoni. Był las.
Pochłonął znowu las
kaski wysokie, kości i konie (...)

Piasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz?
Rzemień od broni ramię przecinał,
twarze, mundury jak popiół święty.
Wnuków pamiętasz? Światła godzinę? (...)

A potem kraju runęło niebo.
Tłumy obdarte z serca i ciała,
i dymi ogniem każdy kęs chleba,
i śmierć się stała.
Piasku, pamiętasz? Krew czarna w supły
związana - ciekła w wielkie mogiły,
jak złe gałęzie wiły się trupy
dzieci - i batów skręcone żyły.
Piasku, po tobie szeptali leżąc,
wracając w ciebie krwi nicią wąską,
dzieci, kobiety, chłopi, żołnierze:
"Polsko, odezwij się, Polsko".
Piasku, pamiętasz? Wisło, przepłyniesz
szorstkim swym suknem, po płaszczu plemion.
Gdy w boju padnę - o, daj mi imię,
moja ty twarda, żołnierska ziemio.















Kategoria SFA, Wycieczka

Tropiąc Demony Wojny

  • DST 100.00km
  • Sprzęt VENOM
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 sierpnia 2018 | dodano: 26.12.2018

„Z rąk w mundurach, z helikopterów, maszynowa broń wbija nam łby, czarne kule i wrzask oficerów…” tak śpiewał Mistrz Jacek, a my podążamy śladami majora Hubala, którego nazywa się pierwszym polskim partyzantem – taka ciekawostka: poniedziałkowe treningi szermierki w Krakowie mamy właśnie w szkole imienia majora. Jednocześnie zwiedzamy niemałe spalskie lasy. Tytuł wpisu to nie tylko nawiązanie do filmu, ale mało znany historyczny „smaczek” – koń majora „Hubala” nazywał się Demon. Jest pochowany wraz ze swoim panem w miejscu ostatniej ich bitwy w 1940 roku.












Kategoria SFA, Wycieczka

Ile się zmieści bunkrów w Konewce?

  • Aktywność Wędrówka
Sobota, 11 sierpnia 2018 | dodano: 26.12.2018

No powiem Wam, że niemało. Konewka nad Spałą to kolejne miejsce w Polsce, gdzie mamy bunkrów jak mrówków.
W Konewce i Jeleniu znajdują się kolejne (po Strzyżewie) bunkry kolejowe, które miały ochraniać pociąg pancerny dyktatora III Rzeszy.
Jeden z nich udostępniony jest do zwiedzania wraz z jego podziemną częścią, łączącą się z innymi bunkrami, a drugi… cóż, według opowieści kilku lokalnych ludzi służył w latach 90-tych, do przeładunku TIR’ów z nielegalnym towarem, bo podciągnięty asfalt, dwa TIR’y spokojnie się zmieszczą, środek lasu… czego chcieć więcej :)
Potem wpadamy także do tzw. Grót Nagórzyckich, włóczymy się po lesie w poszukiwaniu Niebieskich Źródeł, odwiedzamy Muzeum Rzeki Pilicy (gdzie mają wszystko co z tej rzeki udało się wyciągnąć, a przypominam, że w 45-tym to wiele różnych dziwnych sprzętów goniło się przez tą rzekę w drodze do Berlina). Na koniec dnia odwiedzamy jeszcze Muzeum Drewna i okoliczne Arboretum.


















Kategoria SFA, Wycieczka

Wasza Wysokość, Panie Marszałku...

Sobota, 16 czerwca 2018 | dodano: 04.08.2018

...meldujemy rozbicie Grupy Laworty. To dopiero wyprawa! Najpierw odwiedzamy Jego Wysokość Wielkiego Króla (732m), potem przemierzając Pasmo Żukowa meldujemy się u Pana Marszałka, cudem tylko uchodzimy z życiem niebezpiecznej Grupie Laworty, a na koniec toniemy w błocie na Jawornikach (909m) - najwyższym szczycie gór Sanocko-Turczańskich.








Tak, tędy biegnie szlak :)
To znaczy tu nas wprowadził i zniknął (ale tylko z drzew - bo Garmin mówił: jest dobrze, jesteście na szlaku)


Kategoria SFA, Wycieczka

SłoNNy smak potu... i błota

Środa, 13 czerwca 2018 | dodano: 07.08.2018

Góry Słonne. Doczekały się wreszcie naszych odwiedzin. Zawsze mijane w drodze w Beskid Niski i Bieszczady... do teraz. Poznajcie góry o słonym smaku... i dość stromych ścianach :)









Kategoria SFA, Wycieczka

Kwiat Papro...tnej czyli Deszcz w Cisnej

Wtorek, 12 czerwca 2018 | dodano: 08.08.2018

Legalne Bieszczady, czyli do samej granicy Parku :)
Paprotna (1198m) i Riabia Skała (1198m) po raz pierwsza, Okrąglik 13 (jak zapiszecie sobie to binarnie, to wyjdzie Wam ile ma wysokości :D) + Jasło (1158m) po raz któryś (ale zawsze z chęcią dymamy tam na nowo - Okrąglik mamy zrobiony rowerem już każdym możliwym szlakiem). Kolejne kawałki granicy państwa do kolekcji... a kolekcja już niemała :)
"Deszcz w Cisnej" tym razem nie był ani piosenką, ani piwem... ale GRADem niespodzianek wprost z nieba. Dawno nam tak nie dowaliło gradem. Aha, zdjęciami się nie przejmujcie, wszystkie są z jednego dnia. Pogoda też się przejmowała :)











Kategoria SFA, Wycieczka

Słupkami odmierzając drogę

Poniedziałek, 11 czerwca 2018 | dodano: 10.08.2018

Oczywiście chodzi o słupki graniczne, zarówno te Bieszczadzkie jak i Nisko-beskidzkie. Domykamy nieciągłości i luki naszego szlaku granicznego, wędrując cały, calutki dzień pasmem granicznym. Tym sposobem realizujemy nasz własny projekt maratonu dookoła Polski – nie ma jazdy najbliższymi granicy drogami, tylko tam gdzie się da jechać samą granicą to wali się granicą, tak aby ślad GPS’a był jak najbardziej zbliżony do prawdziwej granicy Polski :)
Tego dnia liczyliśmy słupki graniczne między innymi na Przełączy Łupkowskiej i nad Komańczą.
A potem powrót przez Jeziora Duszatyńskie i miejsca, gdzie mostów to nie ma :)




Nasz cel to Wysoki Groń - dwa lata temu "dojechaliśmy" go granicą od drugiej strony :)



Jak mawiał Generał Grievous "...fine addition to my collection" :D :D :D



Kategoria Wycieczka, SFA

Śladami Upiorów Przeszłości...

Niedziela, 10 czerwca 2018 | dodano: 09.08.2018

Jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów, a więc...















Za siedmioma górami, za siedmioma lasami żył sobie zając... który miał wszędzie w cholerę daleko :D 


Kategoria SFA, Wycieczka

Piotruś wie "Gdzie spadł samolot"

Sobota, 9 czerwca 2018 | dodano: 04.08.2018

CERGOWA (716m) i jej 3 strome szczyty. Góra ta mnie prześladowała od lat, kłując w oczy swoim bardzo ciekawym masywem, za każdym razem kiedy jechaliśmy w stronę Dukli. Nareszcie udało się ją zdobyć.. Na jej zboczach znajduje się jaskinia o nietypowej nazwie "Gdzie spadł samolot" gdyż tutaj rzeczywiście rozbił się samolot, podczas II wojny światowej.
Następny cel to góra Piotruś (727 m) nad Jaśliskami. Tutaj to nikt chyba nie chodzi... oprócz Cioci Stasi. Nie ma tutaj żadnych szlaków, oprócz bardzo starego, szlaku dydaktycznego, który Garmin nazywa "Ścieżką spacerową Cioci Stasi". Cioci lubi jednak mocny barszcz! Nie wierzycie? Przekonajcie się sami...









Kategoria SFA, Wycieczka

Postaw(N)a na Kowadle kuta

Czwartek, 7 czerwca 2018 | dodano: 06.08.2018

Jako, że z Koroną Gór Polski są ogólnie niezłe kontrowersje (o czym można poczytać pod przytoczonym linkiem), postanowiliśmy rozprawić się z tematem systemowo i zaliczyć wszystkie szczyty Gór Złotych podejrzewane o bycie najwyższym, czyli Kowadło, Postawną, Brusek, Smerek i Rudawiec (ten ostatni przy założeniu, że Góry Bialskie nie są jednak osobną grupą, ale należą do Gór Złotych).
Wpis miał mieć nawet tytuł "POSTAW-NA KOWADŁO", bo Kowadło jest ponoć tym oficjalnym.
Tą oficjalną Koronę mamy zdobytą już dawno, o nieoficjalną idą ostre spory, ale my jesteśmy już gotowi na wszelakie rozmowy postaci:

- Byłeś na najwyższym szczycie Gór Złotych?
- To znaczy na którym?
- Na każdym !
- To byłem !!!


... i mimo że nadal nie wiemy, który szczyt jest tak naprawdę najwyższy, to wiemy który jest najładniejszy :)
Jest to Brusek!! I tego będziemy się trzymać.











Kategoria SFA, Wycieczka